27 kwietnia br. w Szkole Podstawowej Nr 1 im. H. Sienkiewicza odbyło się otwarcie wystawy przygotowanej przez Archiwum Państwowe w Przemyślu „I tylko pamięć została po tej katyńskiej nocy” Ferdynand Kostiuk – życie, służba, śmierć. Warto wspomnieć, że Ferdynand Kostiuk był ojcem Jerzego Kostiuka – Sybiraka.
Spotkanie otworzyła Dyrektor Szkoły Pani Monika Lach witając przybyłych gości na ceremonię otwarcia wystawy. Uczniowie zaprezentowali utwory mówiące o Zbrodni Katyńskiej a kurator wystawy Pani Agnieszka Bobowska-Hryniewicz z Archiwum Państwowego w Przemyślu przedstawiła genezę jej powstania. „Wystawa, którą możemy tutaj oglądać, jest to wystawa, która prezentowana była w Archiwum Państwowym w Przemyślu w ubiegłym roku. Rok 2025 był rokiem poświęconym bohaterom Polski, którzy polegli w Katybiu, Bykowni, Charkowie, Miednoje i innych miejscach straceń. Zginęli na mocy rozkazu najwyższych władz Związku Sowieckiego.
Ferdynand Kostiuk – on jest bohaterem dnia dzisiejszego – to jedna z tych tysięcy Ofiar.
Skąd dokumenty o w naszym archiwum?
W 2019 r. Archiwa Państwowe prowadziły akcję, która zapraszała społeczność do tego, aby dzielić się swoimi pamiątkami, swoimi rodzinnymi zbiorami. I na nasz apel odpowiedział m.in. Pan Jerzy Kostiuk, syn Ferdynanda. Te zbiory to głównie fotografie, ale również dokumenty, które mogły posłużyć na wiele opowieści. Pan Jerzy Kostiuk chętnie dzielił się wspomnieniami z nami o tym co przeżył. Choć były to tragiczne losy, my wykorzystaliśmy te informacje po to, żeby dalej przekazywać je młodemu pokoleniu.
Ferdynand Kostiuk był ojcem czterech synów Zygmunta, Jana, Mariana I Jerzego. Był żołnierzem, interesował się muzyką, grał na instrumentach, kochał fotografię. Tę pasję zostawił swoim synom.
Urodził się w 1883 r. we Lwowie, był inżynierem budownictwa. Po wybuchu I wojny światowej wstąpił do armii auto-węgierskiej, a po wojnie służył w Wojsku Polskim. W randze porucznika brał udział w obronie Lwowa i w wojnie polsko-bolszewickiej. Wojna września 1939 r. zastaje Ferdynanda we Lwowie z rodziną. Mimo, że był emerytowanym żołnierzem – stawia się na rozkaz. Cały czas myślami i troską pozostaje z rodziną.
Trafia do niewoli, do obozu w Starobielsku i tam w 1940 r. ginie”.
Głos zabrał Pan Paweł Kostiuk – prawnuk Ferdynanda.
Jest to dla mnie wyjątkowy dzień ze względu na to, że jestem absolwentem tej szkoły. Spędziłem tutaj prawie całe początkowe nauczanie. Chciałbym przekazać więcej informacji o pradziadku, lecz niestety posiadam tylko informacje szczątkowe ze względu na to, że jedyną osobą, która mogła mi przekazać był mój dziadek Jerzy. Lata te skrywał jednak w sobie, bo był to czas trudny dla Niego.
Po otwarciu wystawy zaproszenie Goście i nauczyciele przeszli do Dębu Pamięci poświęconego Ferdynandowi Kostiuk znajdującego się przy budynku szkoły.
Galeria wszystkich zdjęć: https://photos.app.goo.gl/Z1fmSjEgZaEMaskKA













